<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<feuilleton>
  <created-at type="datetime">2008-06-18T01:53:30Z</created-at>
  <date type="date">2008-05-05</date>
  <first-paragraph>&lt;i&gt;"I only got one thing to say,&lt;br /&gt;
and then when I'm done with that I got&lt;br /&gt;
one more thing to say and then blibbity blabbity, blibbity blubbity"&lt;/i&gt; - Daniel Negreanu&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;

Dzisiaj nast&#261;pi wyj&#261;tek oraz prze&#322;om, zosta&#322;em poproszony przez niejakiego losz laszlosa o opublikowanie jego tw&#243;rczo&#347;ci, po konsultacji z kilkoma osobami postanowi&#322;em zgodzi&#263; si&#281;.&lt;br /&gt;
Co z tego wyniknie ? Nie mnie ocenia&#263;. No to wio.</first-paragraph>
  <id type="integer">11</id>
  <second-paragraph>&lt;b&gt;Lekarzy i szpitali staram si&#281; unika&#263; jakby byli z&#322;em najwi&#281;kszym, wola&#322;bym umrze&#263; w domu przed komputerem, lub k&#322;ad&#261;c sie na hamaku ni&#378;li da&#263; si&#281; wsadzi&#263; do karetki i wywie&#347;&#263; do szpitala.&lt;/b&gt;
&#379;art spytacie? Odpowiem, &#380;e nie. Jest to sama prawda, prawda i tylko prawda. A czemu? Ot&#243;&#380; przytocz&#281; taki przyk&#322;ad z &#380;ycia wzi&#281;ty. Ot&#243;&#380; dzi&#347; o godzinie 14:00 mojego 80-cio letniego dziadka zabra&#322;a karetka z pod jednej z krakowskich przychodni. Heh, przez 2 godziny je&#378;dzi&#322; w niej jak pajac, bo oczywi&#347;cie &#380;aden szpital nie mia&#322; wolnych &#322;&#243;&#380;ek, nast&#281;pnie oko&#322;o godziny 16 trafi&#322; wreszcie do szpitala. Sukces? Gdzie tam. Kazali mu usi&#261;&#347;&#263; i czeka&#263;. I czeka&#322;. Czeka&#322;. Czeka&#322; przez kur*a jeba*e cztery godziny w miejscu. Osoba ktora ma 80 lat i czterdzie&#347;ci stopni gor&#261;czki. Zero zainteresowania, ba! W dupie z zainteresowaniem, nawet mu szklanki wody nie podali. W efekcie po godzinie 20 wr&#243;ci&#322; do domu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;

Tak wi&#281;c pytam polityk&#243;w, ministr&#243;w i inne robactwo. Co z t&#261; nasz&#261; kochan&#261; s&#322;u&#380;b&#261; zdrowia? Pan, Panie Tusku obieca&#322; w swoich obietnicach ze 'uzdrowi' polska s&#322;u&#380;b&#281; zdrowia, &#380;e JU&#379;, OD RAZU j&#261; uzdrowi. A efekt&#243;w jak nie by&#322;o tak nie ma. Ola&#263;, mo&#380;e nie by&#322;o czasu, ale wiecie co mnie ju&#380; wkurwia? Jak sie podchodzi do lekarza i prosi o pomoc a on ci m&#243;wi, &#380;e 'niestety sko&#324;czy&#322; ju&#380; dy&#380;ur, prosz&#281; czeka&#263;'. Znowu kur*a czeka&#263;. Wiecie co mi dziadek powiedzia&#322;? Ot&#243;&#380; powiedzia&#322; mi &#380;ebym nie pozwoli&#322; go zabra&#263; do szpitala. I tak te&#380; zrobi&#281;, a pierwszy lekarz kt&#243;ry sie do niego zbli&#380;y dostanie w mord&#281;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;

Co to za lekarze? Co to w og&#243;le ze szpitale gdzie odmawiaj&#261; pomocy osobie nie do&#347;&#263; ze chorej to jeszcze starszej! Gdzie przestrzeganie przysi&#281;gi hipokratesa? Gdzie jaki&#347; kodeks lekarski? Jaki&#347; honor? Gdzie etyka zawodowa?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;

Pozostaje nam teraz tylko czeka&#263; na efekty pracy rz&#261;du i modli&#263; sie o zdrowie, lub te&#380; aby w razie czego w okolicy nie by&#322;o &#380;adnego z 'tej bia&#322;ej mafii'.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;

&lt;b&gt;Konrad Wybraniec aka "Laszlo".&lt;/b&gt;</second-paragraph>
  <source>http://puciek.pl</source>
  <third-paragraph>Moim komentarzem dodam &#380;e wypowied&#378; jest bardzo subiektywna i nie bierze pod uwag&#281; chod&#378;by tak wa&#380;nego czynnika jak priorytety. Kto&#347; z wysok&#261; gor&#261;czk&#261; i brakiem widocznego zagro&#380;enia &#380;ycia jest mniej wa&#380;ny ni&#380; osoba po wypadku w stanie krytycznym.&lt;br /&gt;
A co do rezygnacji ze s&#322;u&#380;by zdrowia, tylko samemu sobie na szkod&#281;, a Anatolij Kaszpirowski ju&#380; nie leczy z tego co mi wiadomo.</third-paragraph>
  <title>Wszak Panie to dla twojego dobra!</title>
  <updated-at type="datetime">2008-06-18T01:53:30Z</updated-at>
</feuilleton>
